Dzień Matki – Królowo naszych smutków, wieżo prania i prasowania, gotowania obiadów z niczego, módl się za nami…

W ubiegłym tygodniu, a dokładnie 26 maja obchodziliśmy bardzo wyjątkowe święto – Dzień Matki. Jest to dzień, w którym w sposób szczególny wyrażamy szacunek dla naszej mamy. W tym dniu wyrażamy w sposób szczególny wdzięczność naszym mamy za to, że dały nam najwspanialszy i najbardziej wartościowy prezes i dar, jakim jest nasze życie. Nie wiem, czy kiedyś zastanawialiście się nad tym, jak wielkim szczęściem i wartością jest mieć mamę, że sam Bóg zechciał mieć swoją matkę. Maryja, jest. matką Syna Bożego. Jak każda inna matka, najpierw Jezusa nosiła pod sercem, następnie urodziła Go, wychowała. Była towarzyszką każdej chwili Jego życia. Dzieliła z nim chwile radości, smutku, ale także, a raczej przede wszystkim chwile Jego męki i cierpienia. Takie są właśnie nasze mamy. on zawsze są przy nas, nawet wtedy, gdy wydają się nam strasznie dalekie.

Z okazji Dnia Matki powstała litania, którą umieszczam Wam poniżej. Jest ona parafrazą litanii loretańskiej, o której mówiliśmy sobie podczas katechezy o nabożeństwie majowym. Proszę Was z całego serca, abyście poświęcili te jedenaście minut i odsłuchali tej litanii. W jej wezwaniach kryją się nasze mamy. W jej wezwaniach kryją się czynności, zachowania, sposoby bycia naszych mam, których niejednokrotnie nie zauważamy, a nawet nie chcemy zauważyć. Proszę Was, abyście w kontekście Dnia Matki, słuchając tej litanii mieli w myślach Wasze mamy. Kobiety, które poświęcają dla Was wszystko – całe swoje życie, abyście czyli się kochani, chciani i szczęśliwi.

Ta katecheza jest inna niż wszystkie, ale uważam, że jest potrzebna. Czasami wszystko to, co robią dla nas nasze mamy uważamy za normalne, za niepodważalny fakt, bo mama tak musi… Może i tak… Jednak, czy do miłości można kogoś zmusić…? Mam nadzieję, że w wielu tych wezwaniach zobaczycie Wasze mamy, te zwyczajne kobiety, które robią rzeczy nadzwyczajne dla Was!