Lampy oliwne – roztropne czekanie

Wesele w czasach Pana Jezusa odbywało się w dwóch etapach. Pierwszym były zaręczyny. Po zaręczynach młodzi, choć byli już małżeństwem, żyli nadal osobno. Drugi etap następował dopiero po roku i łączył się z weselem. Na dzień przed zaślubinami pan młody w towarzystwie przyjaciół udawał się po narzeczoną do domu jej rodziców, skąd później orszak weselny przybywał do domu oblubieńca. Tutaj wieczorem odbywała się ceremonia zaślubin. Panna młoda otoczona druhnami trzymającymi zapalone lampy oczekiwała na pana młodego. Pan młody po przybyciu stawał obok niej i następowało oficjalne zawarcie małżeństwa. Po tej ceremonii ucztowano siedem dni.

Podczas dzisiejszej katechezy wesele będzie tylko tłem do naszych rozważań. Będziemy mówić o… lampach, z którymi druhny czekały na pana młodego, i o oliwie, dzięki której świeciły jasnym płomieniem, uświetniając ceremonię zaślubin.

W czasach Pana Jezusa lampki oliwne miały miały kształt miseczki z dziobkiem i były zrobione z gliny. Wkładano do nich lniany knotek i wlewano oliwę. Nasycony oliwą knotek gasł, gdy oliwy zabrakło. Takimi lampkami oświetlano wnętrza domów po zachodzie słońca, ale były również używane do oświetlania orszaku weselnego i ceremonii zaślubin, która odbywała się wieczorem. Poniżej umieszczam zdjęcie takiej właśnie lampki oliwnej.

Zapraszam Was teraz do odsłuchania fragmentu Pisma Świętego z Ewangelii św. Mateusza. Fragment tej przypowieści Pana Jezusa ustanie się podstawą naszej dzisiejszej katechezy. Poniżej umieszczę również zdjęcie tego fragmentu Ewangelii. Możecie odnaleźć ten tekst w Waszych podręcznikach, na stronie 91.

Jak już powiedziałem wyżej, odsłuchany, lub odczytany przez Was fragment przypowieści o dziesięciu pannach, pochodzi z Ewangelii św. Mateusza. Tłumacz Biblii Tysiąclecia, skąd zaczerpnęliśmy ten fragment, złagodził trochę nazywanie owych panien. Nazywa jest: roztropnymi i nierozsądnymi, jednak w języki greckim, oryginalnym języku, w którym została napisana Ewangelia św. Mateusza, ewangelista mówi o tych pannach jako: mądrych i głupich. Dlaczego jedne panny są mądre, a drugie są głupie? Mądre panny, wraz ze swoimi lampami zabrały zapas oliwy, te głupie tego nie zrobiły. Myślały, że wystarczy Tyler oliwy, ile jest w lampie. Pewnie pan młody przyjdzie szybko, i nie będzie konieczności dolewania oliwy do lampy. Po co zatem dźwigać zapas oliwy? Tak będzie wygodniej. Czy w tej przypowieści chodzi o zapas oliwy? Nie… Zastanówmy się zatem nad sensem i znaczeniem poznanej dzisiaj przypowieści. Zapiszcie proszę pierwszy punkt naszej katechezy.

  1. Weselne gody – znaczenie przypowieści:

W przypowieści Pan Jezus mówi nam, że wszyscy jesteśmy zaproszeni do Jego królestwa, ale nie wszyscy właściwie się przygotowujemy na spotkanie z Nim. Pan młody to Chrystus, który przyjdzie na końcu czasów, w dniu sądu ostatecznego. Uczta weselna jest zapowiedzią zbawienia. Dziesięć panien to wspólnota wierzących w Chrystusa, zaproszona do Jego królestwa. Lampa oznacza wiarę zaproszonych, oliwa zaś – ich dobre uczynki.

No dobrze. Należałoby się jednak zastanowić nad tym, kogo – jakiego człowieka – możemy nazwać człowiekiem roztropnym? Panny roztropne wiedziały, jak się przygotować i zrobiły to, w przeciwieństwie do panien nierozsądnych, które w prawdzie miały dobre chęci, ale nie były przygotowane. Aby móc ocenić, co pomoże nam osiągnąć zbawienie, potrzebujemy roztropności. A więc jakie są cechy człowieka roztropnego? Niech te rozważania staną się podstawą punktu drugiego naszej katechezy.

2. Cechy człowieka roztropnego:

Wszystkie te określenia, które wymieniliśmy powyżej opisują człowieka roztropnego. Czym więc zatem jest sama roztropność? Zapiszmy definicję roztropności. Umieszczam ją poniżej.

Trochę nam się wszystko chyba skomplikowało: cnota, umiejętność, środek do celu… Przejdźmy przez to po kolei. A więc: roztropność, jak wynika z naszej definicji – jest cnotą. Cnota to stała skłonność człowieka do niczego innego, jak tylko do czynienia dobra. W tym konkretnym przypadku jest to stała skłonność do działania po dokładnym namyśle. Człowiek roztropny jest przenikliwy i przewidujący. Ocenia sytuację rozważnie, korzystając ze swojej wiedzy i życiowego doświadczenia. Potrafi sobie wyobrazić, co się może stać, i dzięki temu udaje mu się uniknąć niepożądanych sytuacji. Czyni to, co dobre, i w każdym momencie umie wybrać właściwy sposób postępowania.

No dobrze. Warto byłoby, abyśmy przy tej okazji zastanowili się nad tym, co oznacza roztropność w naszym życiu duchowym. Niech to będzie nam trzeci punkt katechezy.

3. Roztropność w naszym życiu duchowym:

Jako ludzie wierzący, musimy stale dbać o nasza lampę wiary. Potrzebujemy oliwy dobrych uczynków, by mogła płonąć. Nasze przebaczenie, modlitwa, uczciwe wykonywanie obowiązków, pomoc słabszym, troska o potrzebujących – to codzienna oliwa podtrzymująca ogień naszej wiary. Tylko czyniąc dobro, działamy roztropnie. Powinniśmy czynić dobro w każdej chwili naszego życia, gdyż nie wiemy, kiedy ono się zakończy. To właśnie oznaczają słowa Pana Jezusa kończące przypowieść o dziesięciu pannach: „Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”.

Kiedy działamy jak panny nierozsądne? A no niestety wtedy, kiedy zdarza się nam popełnić grzech przeciwko cnocie roztropności. Zaliczamy kilka takich złych czynów, zachowań, które możemy określić mianem grzechów przeciwko cnocie roztropności. Ja, w tabelce poniżej umieszczę te grzechy wraz z krótkim wyjaśnieniem na czym one polegają. Proszę Was, abyście w ostatnim punkcie naszej katechezy tylko wymienili te grzechy. Nie musicie notować wyjaśnienia. Chyba, że macie taką możliwość, to wydrukujcie sobie poniższą tabelkę i wklejcie do Waszych zeszytów.

4. Grzechy przeciwko cnocie roztropności:

Grzechy przeciw roztropności zaczynają się na „nie”. Nie zastanawiamy się, nie chcemy, nie bierzemy pod uwagę, nie robimy, nie myślimy. Roztropność jest na „tak”. Zastanawiam się, biorę pod uwagę, podejmuję działanie. O cnotę roztropności możemy się modlić. Jest ona darem Boga, jest łaską. Potrzebujemy łaski Pana Boga, która nam pomaga czynić dobro. Łaskę otrzymujemy przez nasze nawrócenie, czyli gdy zdecydujemy, że chcemy zrobić to, co nas przybliża do Boga. Najlepszym sposobem odzyskania Bożej łaski jest sakrament pokuty i pojednania. Pomocą w utrzymaniu w nas życia w łasce uświęcającej jest częste przyjmowanie Komunii Świętej, która podtrzymuje, pogłębia i odnawia w nas życie otrzymane na chrzcie oraz chroni nas przed grzechem.

Na sam koniec trochę muzyki 🙂 Umieszczę poniżej piosenkę o mądrości. Refren tego utworu może Was wprawić w niemałe zwątpienie. A dlaczego? Dlatego, że na pierwszy „odsłuch ucha” 🙂 dojdziecie do wniosku, że mądrość współczesnego świata nie jest ważna. To nie tak! Mądrość, którą zdobywamy każdego dnia jest bardzo ważna, ona nas buduje i kształtuje. Najważniejsze jednak, abyśmy umieli z niej roztropnie korzystać 🙂